środa, 13 maja 2009

A jutro , a jutro pierwszy dzień w przedszkolu ....

Jutro nasza Zosienka idzie do przedszkola , próbnie na 3 godzinki , pojutrze tak samo . Jak będzie wszystko dobrze to Zosieńka będzie chodzić do przedszkola w każdy czwartek i piątek :). Ja oczywiscie jestem poddenerwowana , Wiesiu się podsmiewa z mamusi nadwrażliwusi ;D a Zosieńka doczekać się nie może :D. Jak się dzis dowiedziala ze wkoncu jest miejsce to o niczym innym nie mowi tylko o przedszkolu i co ona tam będzie robić z dziećmi :). Fajnie , cieszymy się oby tylko naszej Księżniczce się spodobalo .

sobota, 11 kwietnia 2009

Jak będę duża to będe tatą ;"")

"Jak będę duża to będę tatą ", tak ostatnio mówi Zoska. Czasami( ale bardzo żadko) mówi , że będzie mamą . Fajnie to slyszeć , że dzieciaczek jest zafascynowany rodzicem ." Jak będe duża to będę mieć kanapki i będe z tatą chodzić do pracy i robić sróbki " albo mówi , że będzie golić policzki i jesć cebulę ;D . Smieszne to jest :D.
Dzień za dniem mija a ja tak malo piszę . Dzieje się duuuuuuzo ale czasu malo. Zosienka ostatnimi czasy zrobila się bardzo lobuziarska ;) pokazuje swój charakter . Wsumie to dobrze , że ma swoje zdanie ale trzeba czasami naszemu diabelkowi różki przypilować ;)
Od piatku zaczelam nową pracę , Wiesiu ma wolne , więc urzędują w domku razem . Myslimy o przedszkolu chociaż na dwa dni w tygodniu jak Wiesiu bedzie w pracy ale jak narazie ciężko - nie ma miejsc :(.
Od niedawna Zoska jeździ z ujkiem Danielem motorem po ogrodzie . Jest zachwycona , zawsze jak uja wraca z pracy czeka na niego i wprowadzają motor. Pare dni temu byla z tatą i ujkiem w sklepie z motocyklami i zauważyla maluckiego krosa i stwierdzila , ze chce mieć takiego i kask i rękawiczki i bedzie jeździć ;) , jak narazie to w niedalekiej przyszlosci dostanie rower i kask ;) a za jakies 5 lat zastanowimy się nad takim cudem z silnikiem. Kto wie może rosnie nam jakis maly wujek Marian ;) , wkoncu ma pokim mieć smykalkę do dwuch kólek .

poniedziałek, 6 kwietnia 2009

Wycieczka do ZOO.

Wczoraj bylismy w ZOO w Dublinie. Zosieńka byla zachwycona , tyle zwierząt , tyle atrakcji . Samo ZOO jest niesamowicie fajnie zrobione , ma się wrażenie , że spaceruje się po dzungli ;) .Pogoda też nam dopisala. Zpewnoscią jeszcze nie raz odwiedzimy to miejsce. Zdjęć niewiele powstalo bo chlonelismy atmosfere i rozglądalismy się dookola a Zoska to już wszczególnosci. Nawet na chwilkę nie ustala w miejscu tylko latala po ZOO jak taka malpka;) .

poniedziałek, 19 stycznia 2009

Mała mądrasia:)

Zoska .... ach ta Zoska ostatnio cwaniak z niej sie zrobil okropny . Ale to chyba taki wiek ;), swoimi slodkimi minkami i trzepotaniem rzes potrafi wszystko wyprosic u tatusia :D , cóż tu wiele mówić córeczka tatusia mi rosnie . Jak ja sobie dam z tym radę :D , czas pokaże hihihi.
Ostatnio bardzo zainteresowala sie literkami i kolorami . To fajne że jest taka ciekawa swiata. I tak od paru tygodni najfaniejszymi zabawami są zgadywanki kolorów , np. jak jedziemy autem to Zosia wypatruje swiatel i z wielka duma instruluję tatę ; "Stop!!! czerwone , nie wolno jechac" "Zielone , można jechać " Czasami jak bawimy sie w domu w kolory i zapomni jak sie nazywa czerwony to mowi że ten kolor nazywa sie stop :D Coraz lepiej jej to idzie i to bardzo fajne że przez zwykla zabawe dziecko tyle i tak szybko sie uczy nowych rzeczy.
Teraz troszkę o literkach :) , troche mala ta nasza Zosia ale sama chce wiec od niedawna sie uczymy . Mamy takie literki na magnes , wiec nasza zabawa polega na tym ze ja na karce pisze jakąs literke a Zosia musi ją znalesć i takim oto sposobem Zosia wie jak wygląda litera Z,B,X,W . Oczywiscie nie potrafi ich poprawnie nazwac okresla je w ten sposób Z to dla niej Zosia , jak pokazuję B to mowi babcia , W to znaczy tata - czyli Wiesiu :) no jedynie X jest iksem :D Cieszy nas ze interesuje się tym .
Aaaaa jak ja moglam zapomniec :D Zoska liczy do 4 . Ale nie powie ; jeden , dwa, itd. tylko pierwszy , drugi , trzeci , czwarty :D Oj mądrusia z niej :D
Oczywiscie potrafi się też mądrować w innych kwestiach co wcale nam się nie podoba :D Jak chce jej powiedzieć że czegos zrobic nie moze np. malowac po scianie , oczywiscie ona o tym doskonale wie , wiec wie juz ze zaraz bede gadac ,. Potrafi mnie wyprzedzic i powiedziec : mamus nawet nie próbuj na mnie krzyczeć :D , wiem malowac tylko po kartce :D

niedziela, 28 grudnia 2008

Jestem kowbojką - czyli poświątecznie.

Swięta, swięta i po swiętach . Co dobre szybko mija, mamy naszego meżczyzne w domku na szczęscie dopiero za tydzień idzie do pracy. Objedlismy sie niemilosiernie ale jak tu sobie odmówić , Mikolaj byl - rózg nie zostawil tylko prezenty więc chyba grzeczni bylismy w tym roku ;)
Zosieńka strasznie przeżywala ten okres, kazdego dnia pisala listy do Mikolaja, codziennie pytala kiedy przyleci.... no i sie doczekala ;) . Radosc byla przeogromna , najwiekszą radosć sprawily jej zabawki z bajki "Toy Story 2" . Nie trudno się domylsleć że teraz na fali u nas jest owa bajka;). Tak więc Zoska ma nowych "przyjaciól" - Chudego, Jessi i Baza Astrala ;). Chudy i Jessi to kowboje takze mloda ma teraz jazdę i mówi że jest kowbojem , "jeździ" na swoim koniku i domaga się kapelusza kowbojki ;D. Tak wogolę jak zabawki byly juz rozpakowane i siedzialy sobie wygodnie na sofie to Zosia byla przekonana ze one są żywe , że przyszly z bajki ;). Ojjj fajna ta nasza Ziutka .....
Wogóle ostatnio nas zaskakuje swoją goscinnoscią i obyciem w spoleczeństwie. Wiadomo okres swiąt to taki czas kiedy bliscy, znajomi się odwiedzają.... Wystarczy tylko rzucic haslo że bedziemy miec gosci a Zoska już chce szykować jedzenie, jak goscie sie pojawiaja ,wita ich w drzwiach, zaprasza do pokoju , pyta czy chcą kawe czy herbatkę ...... smieszna jest przytym i taka urocza zarazem . Milo widziec ze nasza kruszynka rosnie na fajnego czlowieka a nie na dzikusa ;D
Żaluję czasami ze jest taka masa drobnych rzeczy które ciężko opisać slowami a którymi Zosia nas urzeka , rozsmiesz , wzrusza... naprawdę szkoda , pozostaje nam tylko pielegnować te wspomnienia :")

sobota, 20 grudnia 2008

Świątecznie.

Coraz bliżej swieta..... Zosienka bardzo tym faktem przejęta;). Jakis tydzień temu pojechala z Wiesiem po choinkę , co się dzialo to ciężko slowami opisać :D . Zosia byla zachwycona drzewkiem, do dzis nacieszyc sie nie moze , coróż przewiesza bombki z galazki na galązkę :D. Codziennie pisze listy do Sw. Mikolaja :D , nazbieralo sie trochę tego hihihihhi. Oczywiscie codziennie pyta kiedy do niej przyjdzie z prezentem . Nie ma poczucia czasu bidulka i cięzko jej się czeka na ten dzień :D Od jutra zaczynamy swiąteczne pitraszenie a znając Kluchę bedzie z tego powodu szczęsliwa ponieważ bedzie mogla mieszac , sypac i robic ogolny zamęt i balagan w kuchni :D

poniedziałek, 8 grudnia 2008

Zaległości .

My juz dawno w domku z Wiesiem a ja nic nie piszę ... może to dlatego że musialam nacieszyć się tym wszystkim czego nie mialam przez ponad miesiąc ...
Wiec tak szybciutko wszystko w skrócie ...
Zosieńka przeszczesliwa ze jest juz z tatusiem , na krok go nie odstępuje. Milo sie na nich patrzy :"")Wogóle tam odzyla , cieszy ja wszystko , juz nie marudzi że ją boli (tzn. nie udaje bo i tak sie zdarzalo). Myslę że powrót do domku byl dla niej takim symbolem tego że juz koniec plasterków, lekarzy, szpitala, itd.... Ja zresztą też psychicznie się wyluzowalam.. \co tu dużo mówić nie ma to jak w domku :")z mężem kochanym .
Porzucilismy definitywnie pieluszkę :D huraaaaa!!!! Nie spodziewalismy się że pójdzie nam to tak szybko. Zosieńka to niesamowicie pojętny uczeń!! Tak więc od 3 tygodni nasza córeczka porzucila pieluszkę i jest już duzia ( jak to sama mówi) . Widać że jest z siebie dumna i wogóle taki przedszkolaczek z niej się zrobil ;)