Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pamiętnik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pamiętnik. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 października 2008

Lecimy do Polski .

Jutro leciemy do Polski , walizki prawie spakowane , Zosienka doczekać się już nie może . Wie że lecimy do dziadków , wie też że lecimy do szpitala ale nie zdaje sobie z tego sprawy . W związku z tym Zofia jest przeszczęliwa , już opowaida co będzie robić u babci ;) . My jednak martwimy się tym wszystkim , miliony niespokojnych mysli nas dopadlo .... Cieszymy się jednak że wkoncu zaczniemy lecznie , chociaż to dziwne uczucie ..... amputują naszej córci uszko , cos co dla nas jest .... ehhhh nie mogędalej pisać bo ryczeć mi się chce .... :"( Oby wsztsko bylo dobrze ......

czwartek, 18 września 2008

Fajnie być rodzicem ;)

Sa takie chwile w moim ( naszym )zyciu że sama sobie zazdroszczę ;D hihihi. Zoska dostarcza nam tyyyyle atrakcji , tyle radosci , mnustwo wzruszeń ..... Dla niektórych mogą być to blachostki ale mnie cieszy i wzrusza niesamowicie kiedy Wiesiu wraca z pracy a Zosieńka biegnie szybko do drzwi , wskakuje na tatę , daje całuska i pyta czy byl w placy ;) , kiedy przychodzi i bez "okazji" daje caluska , kiedy mówi "dziękuje bardzo mamo marto" ;) hihihi, kiedy przychodzi rano do mnie do sypialni z calym majdanem zabawek i ksiazek ;), kiedy pokazuje mi zagryzmoloną kartkę i mówi że Zosia namalowala serduszko dla mnie ( albo dla taty) .... takich "drobiazgów" ogromnych dla mnie zarazem jest cala masa . Nie potrafię przejsć obok tego obojętnie , zawsze się wzruszam i cieszę , bo to takie szczęscie mieć taki promyczek u boku . I caly czas nie mogę pojąć tego fenomenu że taki maly czlowieczek a tyle dobrego wnosi w zycie codzienne . Ja to mam szczęscie że mam taką córeczkę :""). Fajnie być mamą !!!

czwartek, 11 września 2008

Moj maly promyczek.

Przez ostatnie dni borykam sie z choroba ... moja mala coreczka pomimo tego ze sama wymaga opieki i troski zaskoczyla mnie swoja empatia ;) . Pytala mnie co mnie boli , kiedy widziala ze placze zaraz biegla po chusteczki , wycierala mi lzy , kazala smarkac :''), przynosila mi orzeszki i mowila ze to tabletki , zebym jadla , pomagala mi w chodzeniu trzymajac za reke , glaskala, calowala ..... i byla bardzo , bardzo dzielna !!!!!!!!! Ehhh taki maly czlowieczek a taki wielki zarazem ;''')

czwartek, 4 września 2008

Bardziej optymistycznie :)

Co ma byc to bedzie nie ma sensu sie zadreczac chociaz to wcale nie jest latwe jesli chodzi o dziecko . zle mysli odrzucone :) !
11-tego lecimy do Polski , jak wszystko bedzie szlo dobrze to miedzy 20-tym a 25-tym bedziemy w szpitalu na operacji . Mam zreszta taka cicha nadzieje . Bardzo nie lubie rozstan z Wiesiem .... i dlatego nie lubie latac do Polski ;) . Jedyne co mnie bardzo cieszy to to ze Zosienka znowu zobaczy dziadkow. Czesto wspomnia ( na swoj sposob) pobyt u bsiabci i dziadzia ;) , szczegolnie po rozmowach telefonicznych . Np. mowi ze babcia jest w pracy i jak wroci to pojda z Muka na spacer na smyczy ( oczywiscie takim zdaniem nie serwuje ;) mowi to po swojemu ;D) albo jak idziemy do ogrodka rozprawic sie z chwastami ktore atakuja nasza salate ;) to mowi ze dziadek tez ma i podlewa ;). Jak widzi samolot na niebie to mowi , ze motor (czyli samolot) leci do babci i Zosia tez chce :""). Takze to pozwala mi myslec pozytywnie o kazdej wizycie w Polsce bo wiem ze Zosia bedzie przeszczesliwa .
Tak pozatym to przerabiamy okres malego lobuza - buntownika i "ja chce sama" . Czasami jest ciezko , szczegolnie ze z Zoski jest straaaaaszny nerwus i obrazalska ;) no ale po kims to ma :D
Mowi coraz wiecej , coraz ladniej i zrozumiale co jest bardzo fajne bo mozna juz sobie z nia "powaznie " porozmawiac :D Nadal na topie jest ogladanie bajek to ma niewatpliwie po tatusiu :D . Przez miesiac ogladalismy "bee move" znamy juz ta bajke na pamiec :D , teraz jest "little chicken" . Miedzy czasie oczywiscie jest cala masa innych bajek . jedyne co jest w tym dobre moim zdaniem to to ze zosia bardzo duzo uczy sie z bajek i oglada je aktywnie . Pozniej potrafi pieknie opowiedzic co widziala w bajce .
Wogole to fajna ta nasza corcia ;)

środa, 27 sierpnia 2008

Co nas czeka ...... NIe wiem poprostu nie wiem ....

Co raz blizej do terminu wyjazdu na operacje .... Bardzo sie denerwuje , pod maska spokoju i wiary ze wszystko sie uda jest strach i niepewnosc . Lzy czasmi same plyna kiedy patrze na Zosienke i nie wiem co nas czeka . Poprostu nie wiem.....
Zyjemy tak jakby nie bylo choroby ale tak nie jest . Przeciez Zosienka jest chora i to jest powazna sprawa . Tak sie "przyzwyczilismy" do tego ze ciezko wyobrazic sobie amputacje ....
Co nas czeka ?! Nie wiem , poprostu nie wiem .....

środa, 13 sierpnia 2008

Nasza mała mądralińska

Wiem że wszyscy rodzice są zapatrzeni w swoje dziewci i uwarzają że są najpiękniejsze, najmądrzejsze, i wogóle naj , naj, naj .... ;D My też do tej grupy należymy :) , a tak poważnie to nasza ZOsia zadziwia nas kazdego dnia , zauważylismy że ma bardzo dobrą pamięc i swietnie potrafi kojarzyć . Czasami nie zdajemy sobie sprawy z tego jak ona wiele potrafi , cały czas myslimy że Zosieńka to maly brzdąc a to juz nie dokońca prawda ;) . CZas szybko leci a ZOsia cora większa . Mówi bardzo , bardzo dużo ( bez przerwy ;) hihihi )i pyta na okrąglo "co to? " :) . Fajniusia jest , kochan taka ;''')
Ostatnio Zosia ma manie udawania psa , chodzi na czworaka , liże nas po policzkach, szczeka .... ;) smieszna jest :)

środa, 6 sierpnia 2008

Pora spania , to - pora czytania i kubusiomani .

Jak bylysmy w Polsce u dziadków Zosieńka "zakochala się " w Kubusiu Puchatku i jego przjacielach . Wsumie nie ma się co dziwić jak u c. Iwony w pokoju jest mini plaga Kubusia ;D hihihi. Ta milosć trwa do dzis i jakby tego bylo malo Zosieńka dostala dzis posciel w Kubusia Puchatka od cioci Iwony:) . Dziekujem ciociu !!!!!!!! Zosia byla przeszczesliwa ( oczywiscie zaraz musialam ubrac kolderkę w nową poszewkę ;) )
Jak kladla się dzis spać to mówila że jest u bziabsi ( czytaj babcia ;D )

wtorek, 29 lipca 2008

Pizza day :D

Wiesiu ma urlop więc popoludniami szalejemy :) , dzis szalelismy w kuchni . Zosia z tatą robila pizze :D



Oczywiscie pizza wyszla wysmienicie !!! Palce lizac !!!! :D

poniedziałek, 28 lipca 2008

Spacerowo

Wiesiu ma urlop więc kozystamy z tego ile da rade ;) wkoncu nie zawsze mamy naszego rycerza niespiącego w połódnie ;D . Wybralismy sie dzis do naszego ulubionego "lasku" . Po drodze Zosieńka z tatą jeździla na deskorolce ( sprawialo jej to ogromną frajdę) , biegala , szalala w lasku ..... wszystko bylo pieknie , sloneczko swiecilo .... do czasu ;) ledwo zdążylimy dojsc do placu zabaw ( to byl nasz punk docelowy ;) ) i zaczelo lać !!!! Zosia byla bliska histeri ze musi siedzieć na lawce pod drzewem zamiast ganiac po placu ;) . No i jak to Zosia może z minutkę posiedziała "grzecznie" .... bawila sie wspaniale w kroplach deszczu z mokrą pupą i calą resztą ;D .... tak więc nasz wileki plan spędzenia calego popołódnia na swieżym powietrzu runą ...... Nie pierwszy nie ostatni raz . Tak to już jest z tą irlandzką pogodą ;)

środa, 16 lipca 2008

Krótki wpis......

krótki wpis to taki kiedy mama wie że zaniedbuje "pamietnik";) ale cóż poradzić kiedy czasu brak .....
Zosieńka rosnie niesamowicie szybko ;) , mowi coraz wiecej , pyta na okrąglo "co to , co to ?" , smiesznie jest hihihihi , naprawde cyrk :D .
Od sierpnia Zosia idzie do przedszkola na 3 godzinki dziennie ..... mam nadzieje ze ten pomysl spodoba sie Zosience no bo w koncu robimy to z mysla o niej ....

wtorek, 24 czerwca 2008

Wszędzie dobrze ale w domu najlepiej .......

Jestesmy już w domku . Tak się nam udalo że wrócilismy razem z Wiesiem w sobotę do domku . Nawet się nie spodziewiałam że tak szybko uda man się to zorganizować - we wtorek bylismy u doktora na konsultacji a w sobote juz siedzielismy w samolocie :") .
Pobyt u dziadków był fantastyczny . Myslę że Zosi utkwi gdzies w glowce(na zawsze) miłe wspomnienie tego co spotkalo ją z dziadkami . To był miesiąc niesamowitych wrażeń dla niej.Tyle osób wokół, tyle nowych miejsc ..... Działeczka na której pełniła glówną role podlewacza roslinek :D , pierwsze wyjscie na basen, codzienne wyprawy na plac zabaw , poranne spacerki z babcią po chleb do piekarni, pierwsze koleżanki na osiedlu...... naprawdę mnustwo tego bylo . Dziekujemy bardzo za mile goszczenie nas , za wsparcie i za rozpieszczanie Zosi ;)
Szkoda tylko że tak malo udalo nam się "zrobić" z uszkiem , no ale widocznie tak ma być , jeszcze nie nasza pora .......
No ale ...... wszędzie dobrze ale w domku najlepiej :D . Ciesze sie ogromnie że jestemy już razem, że znowu jestesm w "swoim rytmie" dnia , nawet ciesze sie że wróciłam do pracy i co najważniejsze że Zosia może się cieszyć tatą każdego dnia :") . Teraz jeszcze bardziej widze jak bardzo brakowalo jej taty przez ten miesiąc i przeogromnie milo patrzeć na nich jak się bawią , wyglupiają i przytulają do sibie :""")

niedziela, 4 maja 2008

Majowo :)

Dzis pogoda wyjątkowo dopisala :) . Postanowilismy skorzystac z tego i wybralismy sie do pobliskiego "parku-lasu" :) . Bylo naprawde super , Zoska szalala na placu zabaw ( jak maly dzikusek hihihihi) a my relaksowalismy sie patrzac na nasze szczescie :) ...... Mam nadzieje ze takich slonecznych dni bedzie coraz wiecej .....



Dziekujemy wszystkim za slowa otuchy i wsparcia odnosnie naszego wyjazdu do Polski i leczenia Zosi uszka :"") . Dziekujemy Wam serdecznie jestescie kochani !!!!!!! Dzieki Wam czarne chmury zostaly przepedzone :) i pomimo ogolengo stresu jestesmy pelni optymizmu, nadzieji i sily . DZIEKUJEMY!!!
P.S. Asiu , Wiktorze i Juniorku dziekujemy Wam za niespodziewana wizyte i prezencik na szczescie !!!!!! Jest nam bardzo milo ze pamietacie o naszej Zosce :")

poniedziałek, 28 kwietnia 2008

8 maj - lecimy do Polski .....

Bilety kupione, decyzja podjeta ..... 8 maja lecimy do Polski , zaczynamy leczenie uszka Zosi . Wlasciwie to nic nie wiemy zabardzo , bo lekarz no coz ..... nie tylko nas ma na glowie . Polecimy , spotkamy sie osobiscie i wowczas moze jakies konkrety uslyszymy .Jestem bardzo zdenerwowana tym wszystkim , jakos myslami tego ogarnać nie mogę...... Mam nadzięję ze bedzie dobrze , szybko ....
Staram się jak najmniej o tym mysleć ....
Zosieńka już spi dzis wyjątkowo szybko poszla lulkac . Ostatnio Zosia ma silną potrzebę dzielenia sie z nami wszystkim co widzi ;) . Wogóle ostatnio przeogromnie duzo mówi , problem polega na tym ze nie zawsze wiemy o co chodzi ;) . Jest to bardzo mile jak np. jestesmy na spacerze a Zosia krzyczy "mamus pan ma ciepe (czapke)" , "tatus wieje ,ooo kwa-kwa , patrz " :) i tak na okraglo . Nie ma szans zeby nie zainteresowac sie tym co Zoska mowi , tak dlugo bedzie wolac mamus albo tatus , ciągnąć za rękie aż dopnie swego ;)

niedziela, 20 kwietnia 2008

piątek, 18 kwietnia 2008

Kiedy Zosia śpi w domku jest cicho :)

O tak nasz lobuziak spi to czas odpoczynku dla uszu :) . Zoska no cóż tu wiele mówić rozrabia na calego , psoci ile wlezie , tylko oczka jej sie wiecą co by tu zmajstrować . O naszych cianach to już lepiej nie gadać: sa CALE zamazane i to nie tak delikatnie ;) tylko tak fest że farby nie widać :) ..... Ehhh ale jak tu się gniewać i złocic kiedy Zoska z powazna minką ,z anielskimi oczkami mowi ze namalowala mame na scianie ;) albo sloneczko dla babci .... :D Tak , tak czarować to nasza księżniczka też potrafi i naprawde czasami ciężko oprzec się temu :) ( to po tacie ma, hihihi ) . No jedynym plusem jest to że sprząta po sobie np. jak rozleje picie , albo porozwala swoje książki , klocki... Wogóle Wiesiu się smieje że rosnie z niej mala mama ;) . Jak zauważy że tata butów na szafkę nie postawil to zaraz "zwraca" uwagę i każe postawic na miejsce , jak krzeslo jest nie zasunięte tak samo i wogóle lubi "czepiac " się szczególów :) , np. sciereczka musi leżeć na swoim miejscu jak Zoska zauważy że lezy gdzie indziej to zaraz poprawia oczywicie przy tym wszystkim madruje się niesamowicie ;) hihihi.
Ostatnio zrobila z niej sie typowa coreczka tatusia :) . Jak widzi ze sie przytulamy do siebie to zaraz mowi do mnie "sioo" i mnie wygania :) i glosno wola "moja tatus " :D , :D hihihihi ...
Oj slodziusi ten nasz robaczek , taka madralka z niej , taki przedszkolaczek . Dzis bawilimy sie w "ile masz latek " . Pokazywalam jej ile ma latek na paluszkach :) ile przy tym bylo smiechu , radochy :D
No i Zosia nadal jest zakochana w Charlim :) i namiętnie ogląda bajki ze swoim ulubieńcem :) . Wydaje nam sie ze to jej pierwsza milosc :D hehehe .... no ale moze o "Charilm i Loli" nastepnym razem , muszę posiwcic im kolejny wpis na blogu bo odgrywaja duzą role w życiu naszej księżniczki :)

wtorek, 8 kwietnia 2008

Czekamy i czekamy ....

Organizujemy wszystko co do wyjazdu do Polski . Bedzie to dlugi pobyt szczególnie w szpitalach :( . Jak o tym wszystkim myslimy to az plakać się chce .... tyle jeszcze przed naszą Zosieńką :"/. Na szczęcie mamy kontakt z dobrym lekarzem panem Wyrzykowskim . Bardzo nam pomaga w organizacji wszystkiego i calkiem możliwe ze nawet operacje Zosieńka będzie miala w klinice w Gdansku . Bylo by fantastycznie !!! Jesli wszystko pojdzie dobrze to na poczatku maja bedziemy w Polsce i zaczniemy leczenie uszka Zosi . Mamy mieszane uczcia , nie wiemy jak to bedzie wygladac , czego sie spodziewac ...... Oby wszystko bylo dobrze , oby wyniki badan byly dobre a operacje udane ....

wtorek, 1 kwietnia 2008

Szyfrowanki słowne Zosi :)

Zofia gada i gada , gada i gada :D i oglada bajki po angielsku oczywicie . W związku z tym zdaża się że nasza corcia sypnie jakims nowym slowkiem i nie polskim :) . Ostatnio robiłysmy kanapki do pracy dla Wiesia i Zosia mowi do mnie ze chce "ciiz" , powiem wam ze nie mialam pojecia o co córci chodzi ;) , no ale drogą dedukcji doszłysmy do tego . Zosi chodziło o "ser" po angielsku "cheese" , tak samo było z pomidorem dla niej to jest "mato" ( po angielsku "tomato"), jabko to "apple"...
Fajnie, smiesznie i zagadkowo u nas jest :D
A na przykład Zosia na wiatr mowi pada :) i za nic w swiecie nie powie inaczej ;)

wtorek, 18 marca 2008

Próba :)

Niestety ale na pierwszym blogu Zosieńki skaczylo sie miejsce na zdjęcia . W zwiazku z tym postanowilismy zalozyc nowego . Troszke nam szkoda rozstawac sie ze starym "pamietnikiem" bo chcielismy miec wszystko w jednym miejscu no ale predzej czy pozniej musialo to nastapic .......
Zatem raz , dwa , trzy nowy blog uwarzam za otwarty :)